wtorek, 10 września 2013

Dzień 5 - kolacja

Z uwagi na małe potworki najczęściej robię zakupy on-line. Polecam Wam gorąco taką formę,
bo oszczędza nie tylko czas, ale i pieniądze - nie wrzucamy do koszyka zbędnych słodyczy;-)
Dzisiaj zaszalałam w Almie i kiedy kurier dostarczył mi do domu wszystkie smakołyki
- po raz pierwszy miałam kryzys, ale na szczęście tylko przez moment i nie uległam, więc jestem z siebie dumna!
Po południu zwalczyłam również pokusę zjedzenia czekoladowo-karmelowych lodów z bitą śmietaną i nie zjadłam ich mimo, że przygotowałam do kawy dla Kamili.
Sama się sobie dziwię, że tak nagle ochota na słodycze mi minęła.
Moja kolacja to dwie malutkie kromki chleba pełnoziarnistego z masłem i szynką z kotła (na skórkę od szynki załapał się pies) + 100g serka wiejskiego wraz z tartą rzodkiewką (4 szt.)
A od jutra zaczynam testować zdrowe nowości :)

2 komentarze:

  1. Elwira jeśli to nie problem napisz co konkretnie kupiłaś,bo na zdjęciu dokładnie nie widać a jutro wybieram się do Almy ;)

    OdpowiedzUsuń