poniedziałek, 9 września 2013

Dzień 4 - kolacja

Pobiegałam, więc z czystym sumieniem mogę jeść kolację, ale w ogóle nie mam na nią ochoty.
Pięć posiłków - rzecz święta, więc coś zjeść wypada, a że przygotowałam dziś sałatkę dla M. i zostało mi trochę ugotowanych składników to posypałam je ziołami, doprawiłam pieprzem i kolacja gotowa:-)
Nie mogę przecież pozwolić na to, by mój organizm przełączył się na głodówkę i zaczął magazynować. Tak by się stało gdybym kolacji nie zjadła i zrobiła jedzeniową przerwę od 17:00 do 8:00.
Mam nadzieję, że i Ty się nie głodzisz;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz