środa, 29 stycznia 2014

Dawka wiedzy i motywacji - nowy Przewodnik Wellness

Szukając partnera w dążeniu do wymarzonej sylwetki postawiłam na suplementy diety Wellness by Oriflame.
Poznałam historię tych produktów, ich naturalny skład, a także zapoznałam się z efektami osób je stosujących. W ciągu najbliższych dni postaram się przybliżyć Ci te produkty i pokazać jak ja je wykorzystuję w swojej kuchni. Jedną metamorfozę z Przewodnika mogłam na żywo podziwiać, bo podążając drogą naturalnej utraty wagi wyraźnie schudła moja Beatka.
Wczoraj dotarła do mnie informacja, że jest już dostępny nowy Przewodnik po produktach Wellness by Oriflame. Możesz go zobaczyć tu
Duma mnie rozpiera, ponieważ na str.31 wśród ośmiu polskich ambasadorek znalazła się właśnie moja kochana Beatka, której po raz kolejny gratuluję!
Beaty można będzie posłuchać jutro podczas wieczornej konferencji on-line. Link do tego wydarzenia znajdziesz tutaj
Mając takie wsparcie - sukces gwarantowany!

wtorek, 28 stycznia 2014

Moja lista wymówek

Jakiś czas temu zapisałam się na kurs "7 kroków do osiągania ambitnych celów" Kamili Rowińskiej, który gorąco i Tobie polecam.
Dziś otrzymałam krok 2 pt. "Co mogę zrobić aby osiągnąć swój cel?"
Tematyka bloga dotyczy moich celów w kwestii schudnięcia, kondycji i podążania drogą naturalnej utraty wagi. Celem jest piątka z przodu i rozmiar 36. Jednym z pytań kursowych z jakim przyszło mi się dzisiaj zmierzyć było "Jaki jest Twój stan kondycyjny? Twoje nawyki żywieniowe?" a następnie dopisanie wymówek.
No więc zaczęłam myśleć, przypominać sobie wszystkie możliwe wymówki aż mnie złość ogarnęła, bo jak zapisałam je na papierze i przeczytałam zastanawiając się, co ja jestem z każdą z nich w stanie zrobić to okazało się, że mogę wszystko a nie robiłam praktycznie nic. Oczywiście miewałam jakieś wielkie zrywy i wtedy wymyśliłam np. jazdę na basen, a nawet poszłam dalej i znalazłam najkorzystniejszą ofertę, ale oczywiście do dziś tam nie dotarłam. Wstyd, wstyd, wstyd!
Kolejną wymówką był brak czasu. Tak, wiem, wiele osób ma podobnie;-) Przeanalizowałam swój plan dnia i zauważyłam, że trening zaplanowany mam zawsze na wieczór, kiedy dzieci śpią i w domu następuje relaksująca cisza. Tylko, że wiele razy wieczorem miałam jeszcze tyle ważniejszych rzeczy do zrobienia, że skończyłam pracę ok. 23:00 i stwierdzałam, że teraz to już tylko szybki spacer z psem, prysznic i fru do łóżka. Trening zostawał przeniesiony na dzień następny, bo przecież jutro moja doba będzie trwała dłużej;-) Z analizy planu dnia jasno wynika, że powinnam ćwiczyć po śniadaniu. Rano mam więcej energii, treningi poranne nakręcają metabolizm, dodają skrzydeł i są skuteczniejsze. Dzisiaj zatem po raz ostatni ćwiczę wieczorem a od jutra wielkie zmiany.
Mam nadzieję, że Ty ze swoimi wymówkami walczysz skuteczniej ode mnie.
Jeśli masz ochotę podzielić się ze mną i napisać w jaki sposób to robisz - będę wdzięczna.


Zdjęcie pochodzi z www.wladyslawochojski.pl

Wrócić na właściwe tory..

Weekend spędziliśmy w górach. Było przesympatycznie, biało, pysznie i niestety moja dieta legła w gruzach. Wróciłam w niedzielę wieczorem, dziś wtorek a mnie ciężko wrócić do rytmu, który sumiennie prowadziłam od 5 stycznia i który zaowocował -4,1kg na wadze.
Wściekam się wręcz na swoją niekonsekwencję i obiecuję poprawę.

Aby zachęcić się do zdrowego odżywiania i aktywnego trybu życia postanowiłam:
1. Odnowić moją mapę marzeń dot. sylwetki, lata 2014, umieścić ją na pulpicie komputera i lodówce.
2. Zrobić listę zakupów, zakupy i zaplanować posiłki na najbliższe dni.
3. Ustawić przypomnienia w telefonie dot. posiłków, picia wody i picia koktajli Wellness by Oriflame.
4. Odkurzyć orbitrek.
5. Najmilsze:-) Wyznaczyć sobie nagrodę za podążanie właściwą drogą przez najbliższy tydzień.

Zastanawiałam się, zastanawiałam i doszłam do wniosku, że najbardziej ucieszy mnie wizyta u fryzjera w ekskluzywnym miejscu. Postawiłam na wrocławski salon Unique i sprawdzonego już Pawła. wizyta umówiona, więc głupio mi będzie się wymigać.
A jak Ty sobie radzisz w takich momentach? Co Cię motywuje? Co pomaga?

Zdjęcie pochodzi z www.blog.kuppobyt.pl

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Witam po przerwie;-)

Ostatnio tak dużo się u mnie działo, że zwyczajnie nie znalazłam czasu na blogowanie, ale.. jest przełom, więc witam po przerwie:)
1. Znalazłam w sobie prawdziwą motywację.
2. Znalazłam kompankę w moim odchudzaniu, którą jest Beatka z bloga orimamanaobcasach na którego was serdecznie zapraszam, bo co prawda w diecie jestem konsekwentna, ale z pisaniem jak widzicie to u mnie dość słabo - obiecuję zatem poprawę!
Doświadczyłam już tego wielokrotnie, że od motywacji się zaczyna i na niej również się kończy. Wygląda na to, że nigdy w zasadzie nie miałam jej aż tak silnej aż do 5 stycznia 2014r. bo to jest właśnie dla mnie przełomowy dzień od którego wystartowałam na nowo. Wystartowałam świadoma, z celem określonym w czasie, z kalendarzem Ewy Chodakowskiej w ręku i wizją tego jak będę wyglądać 9 marca 2014r. i jak będę wyglądać w czerwcu 2014r.
W marcu wybieramy się z dziewczynami z zespołu www.oripolska.pl na szkolenie do Katowic pt. "Kobieta niezależna", w czerwcu natomiast jadę na zjazd rodzin z forum dzieciowego.
Zdjęcia które sama sobie zrobiłam i mam w komórce skutecznie odstraszają mnie od sięgania po słodycze. W katalogu Oriflame pojawiły się batony proteinowe po które sięgam codziennie do popołudniowej herbaty. Codziennie staram się też zaliczyć chociażby rozgrzewkę z Ewą Chodakowską a 2-3 razy w tygodniu oglądam ulubiony serial pocąc się na orbitreku. Niby niewiele, a waga leci w dół, więc zbliżam się do wymarzonej piątki z przodu. Jeszcze tylko 3,4kg.
Mam nadzieję, że Tobie Nowy Rok rozpoczął się równie ambitnie i że jesteś bardziej konsekwentna niż ja we wrześniu;-)

niedziela, 15 września 2013

Weekendowe grzechy

Witam po przerwie spowodowanej wyjazdami i weekendem.
W piątek wykorzystałam fakt, że odwiedziła nas moja mama i udałam się z M. do kina.
No i zaczęło się.. zjadłam popcorn, w dodatku bardzo mi smakował, bo nie jadłam go już strasznie długo.
Poza tym jem regularnie a mój organizm co 3h sam upomina się o jedzenie.
Uwzględniając Wasze sugestie postanowiłam zmienić formę bloga i zamiast dodawać kilka notek dziennie - będę pisać raz, wieczorem.
Dodam też więcej informacji dot. moich aktywności i używanych kosmetyków, które jak pewnie wiecie potrafią skutecznie poprawić kondycję naszej skóry.
W mojej łazience są i takie, które poprawiają nastrój, ale o tym kiedy indziej
- teraz uciekam z psem na spacer.
Miłej końcówki weekendu :)

piątek, 13 września 2013

Dzień 8 - II śniadanie

Czekoladowy koktajl Natural Balance zmiksowany z mlekiem i bananem - pyszny!
A do niego garść orzechów (włoskie + laskowe) i saszetka WellnessPack dla kobiet. Nie zapomnij, że w dzisiejszych czasach suplementacja to podstawa!

Dzień 8 - śniadanie

Wstałam dziś później niż zwykle, więc śniadanie musiało być ekspresowe. Padło na musli z bananem i mlekiem :)